Tracisz klientów
Wielu właścicieli małych i średnich firm nadal podchodzi do opinii w Google czy na Facebooku w sposób tradycyjny: samemu, po godzinach, ręcznie odpisują…
Możesz mieć najlepszy produkt, najładniejsze zdjęcia, najniższe ceny – ale jeśli klient Ci nie ufa, to nie kliknie, nie zadzwoni i nie wróci.
Zaufanie to waluta internetu. Bez niej nie ma sprzedaży, nie ma relacji, nie ma marki.
Tylko że problem w tym, że zaufania nie da się kupić. Trzeba je zbudować. A to wymaga czegoś więcej niż promocji na Facebooku i ładnego logo.
Większość firm myśli, że zaufanie buduje się na stronie „O nas”. Albo w ładnym bio na Instagramie.
Tymczasem klient często najpierw trafia na Twoją wizytówkę Google. I co tam widzi?
Gwiazdki
Opinie
odpowiedzi (albo ich brak)
Jeśli widzi, że firma reaguje szybko, z klasą, że przeprasza za błędy i dziękuje za dobre słowo – pojawia się pierwszy punkt zaufania.
Ale jeśli widzi ciszę, odpowiedzi po 3 tygodniach, komentarze pisane jak przez bota, albo kłótnie z klientami – no to sorry, ale zaufanie znika szybciej niż Twój budżet na reklamę.
Po pierwsze: klient musi widzieć, że jesteś aktywny. Że firma żyje. Że ktoś tam po drugiej stronie ogarnia, a nie tylko „zamieścił wizytówkę 3 lata temu i tyle”.
Po drugie: musi widzieć, że reagujesz. Bo nie chodzi tylko o obecność – chodzi o relację.
Brak odpowiedzi = brak szacunku.
Szybka, rzeczowa, konkretna odpowiedź = „OK, ta firma ogarnia. Można jej zaufać.”
Trzecia rzecz to styl. Jeśli w jednym komentarzu piszesz na Ty, w drugim na Pan, raz emoji, raz formalnie – to klient nie wie, z kim rozmawia. A jak nie wie – to się wycofuje.
Zaufanie rodzi się w spójności i przewidywalności.
Ludzie czytają nie tylko, co inni piszą o Tobie, ale jak Ty na to odpowiadasz.
Dziękujesz?
Witasz nowego klienta?
Odpowiadasz z klasą na zarzuty?
Bierzesz odpowiedzialność?
To wszystko buduje zaufanie, a w praktyce – przekłada się na decyzję: „Idę właśnie tam”.
No właśnie. Tutaj teoria się kończy, a zaczyna życie. Prowadzisz biznes, nie siedzisz przecież 24/7 przy wizytówce Google.
I dlatego właśnie powstał SnapReply – automatyczny asystent, który:
odczytuje nowe opinie w Google,
rozumie ich treść,
i odpowiada na nie automatycznie, w Twoim stylu.
Nie musisz nic pisać, nie musisz zaglądać, nie musisz pamiętać. SnapReply odpowiada natychmiast, budując zaufanie do Twojej marki – bez wysiłku z Twojej strony.
Klienci czują, że Ci zależy.
Widzisz więcej telefonów, rezerwacji, zamówień.
Google zaczyna bardziej promować Twoją firmę w lokalnych wynikach.
A Ty masz więcej czasu na to, co naprawdę ważne.
Nie zostawiaj klienta bez odpowiedzi. Nie trać punktów, które możesz mieć za darmo.
Zaufanie zaczyna się od pierwszego kontaktu – i bardzo często tym pierwszym kontaktem jest opinia w Google.
Zadbaj o to, żeby ten kontakt był idealny.
SnapReply zrobi to za Ciebie.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Praesent odio massa, rhoncus vel velit sit amet, rhoncus luctus libero. Nam tortor quam, dignissim sit amet eros eget, pretium congue
Wielu właścicieli małych i średnich firm nadal podchodzi do opinii w Google czy na Facebooku w sposób tradycyjny: samemu, po godzinach, ręcznie odpisują…
Ludzie nie kupują od firm. Ludzie kupują od ludzi, którym ufają Możesz mieć najlepszy produkt, najładniejsze zdjęcia, najniższe ceny – ale jeśli klient…
Błyskawiczne odpowiedzi – sekret firm, które wygrywają z konkurencją Czy szybka reakcja ma znaczenie? Ma. I to większe niż myślisz. Kiedy klient wystawia…